To był jeden z tych słonecznych i ciepłych dni kiedy dziewczyny chodzą w krótkich spódniczkach doprowadzając facetów do wrzenia. Właśnie wracałem ze szkoły i przechodziłem przez jakieś obskurne podwórko żeby sobie skrócić drogę i szybciej dotrzeć do domu żeby. Osyfione i brudne, krzyczące dzieciaki i ich mamy na widok których pała mi stawała. Piękne, młode o długich nogach i cudownych cyckach. W podwórku był mały sklepik wbudowany w kamienicę. Podszedłem bliżej myśląc, że to spożywczy i że w końcu kupie sobie coś do picia. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że to nie spożywczy tylko sexshop.
Read more »
Opowiem wam dziwną historię, coś szalonego, spontanicznego i do dziś nie wierzę, że to się stało naprawdę. Poznałam go na czacie, dodam, że był to czat sex. Często tam klikałam, to z nudów, ale też dla odskoczni, bo problemy w moim związku dały mi tak popalić, że musiałam się gdzieś wyżyć. Lubiłam na początku klikać, ale po jakimś czasie, nastąpiła nuda. Te same pytania i wieczne wiercenie „jaką masz cipkę”, stało się męczące .Pewnego dnia zaklikał do mnie pewien Piotr. Na początku myślałam, że to kolejny bubek, niewyżyty i niespełniony szuka chętnej na numerek. Gadaliśmy i z biegiem tej rozmowy zaczął się wyłaniać, całkiem miły facet. Wymieniliśmy się gg i od tego dnia, klikaliśmy co dzień. O wszystkim, o moich problemach, o pracy, o zainteresowaniach. Dużo opowiadał o sobie i pomalutku skutecznie zaczął mnie uwodzić. Dokładnie wiedział co lubię i jak mnie podejść. Któregoś dnia zaproponował wymianę telefonów i zaczęło się. Klikanie, telefoniczne rozmowy, towarzyszyły nam bez przerwy, nie wspominając o milionach sms słanych w ciągu dnia. Bardzo go polubiłam i zaangażowałam się… nie było to uczucie, ale miło było mieć kogoś, kto tak się poświęca dla wspólnego kontaktu… Trwało to miesiącami i w końcu zapragnęliśmy się poznać. Ustaliliśmy spotkanie w środku Polski, bo on był z południa, a ja z północy. Pojechałam. Siedząc w przedziale uśmiechałam się, zdając sobie sprawę z niedorzeczności tej sytuacji, ale co tam raz się żyje. Zastanawiałam się, czy on rzeczywiście przyjedzie, tym bardziej, że ja wiedziałam jak on wygląda, a on nie. Jechał w ciemno, nie miał pojęcia, czy jestem ładna, sexowna i czy aby warto. Ustaliliśmy, że dostanę buziaka w policzek, gdy mnie zobaczy i mu się spodobam. Dojechałam na miejsce, telefonicznie mnie powiadomił, gdzie czeka.
Read more »