Na wstępie pragnę poinformować wszystkich czytelników, ze ta historia przytrafiła mi się naprawdę podczas zeszłorocznych wakacji. Był piękny lipcowy dzien., moje imieniny. Rodziców w domu nie było, wiec zamierzałem urządzić drobna imprezie w gronie najbliższych kolegów i kilku koleżanek. Tak tez się stało. Impreza dobiegała końca, goście zaczęli się powoli rozchodzić do domu. Wtedy dziewczyny poprosiły nas by zadzwonić im po taksówkę. Gdy przyjechała taksówka wraz z kolega postanowiliśmy odprowadzić dziewczyny. Kiedy odjechały, ja i Bratek jeszcze chwile siedzieliśmy na schodach przed domem. Dochodziła północ. Zostaliśmy tylko my. Bratek miął nocować u mnie ponieważ mieszkał poza miastem a autobusy już nie kursowały. Siedzieliśmy tak chwile, gdy nagle otworzyły się drzwi sąsiedniego domu. Tam tez jak łatwo się domyślić kończyła się impreza, ale nie była to taka sobie balanga.
Read more »
No i udało się. W końcu pojechałem na targi do Hamburga. Od kilku lat słyszałem od kolegów, że targi są świetne, lecz jakoś nigdy nie udawało mi się tam pojechać. W tym roku było inaczej. Byłem w Hamburgu. Targi, zgodnie z opowieściami kolegów były ogromne: kilkanaście hal pełnych sprzętu, panów w garniturach no i pięknych hostess w króciutkich spódniczkach. Na targach miałem być tylko dwa dni, więc zabrałem swojego Nikon`a żeby jak najwięcej uwiecznić. Nie traciłem czasu…pierwszy dzień z wypiekami na twarzy chłonąłem wszystkie nowinki, jakie tylko ujrzały światło dzienne dzięki przeróżnym wystawcom. Nie uchodziły mojej uwadze także wspomniane wyżej hostessy często prezentujące swoje wdzięki na tle nowiutkich sportowych samochodów…mówiąc wdzięki mam oczywiście na myśli nie tylko ładne buzie, ale zwłaszcza długie nogi i jędrne tyłeczki ukryte pod spódniczkami, które w momencie pochylania się po np. upuszczoną kartkę ukazywały skrawek majteczek.
Read more »
Kaśkę spotkałam przypadkowo w pociągu podmiejskim. W pierwszej chwili jej nie poznałam. Minęło tyle lat odkąd widziałyśmy się po raz ostatni. Kiedyś mówiono o nas „papużki-nierozłączki”. Rozdzieliły nas studia – ona wybrała prawo, ja psychologię, której zresztą nie skończyłam.
Siedziała w kącie przytulona do szyby, miała przymknięte oczy. Podeszłam bliżej.
· Kaśka? – spytałam. Otworzyła oczy.
· Gośka to ty? Tyle lat się nie widziałyśmy Co u ciebie słychać?
· Nic ciekawego. To samo co zawsze mąż, syn. A u ciebie?
Spojrzała w okno.
· Och! Muszę już wysiadać, ale koniecznie musimy się spotkać.
· Dobrze tylko kiedy?
· W najbliższą sobotę, u mnie. Masz tu moją wizytówkę.
Wcisnęła mi do ręki prostokątny kartonik i już jej nie było. Szlam na spotkanie z ogromną tremą. Ja, mężatka od 8 lat, ona pani adwokat. Byłyśmy równolatkami, a jednak ja wyglądałam przy niej na przynajmniej 5 lat starsza. Zapukałam do drzwi. Otworzyła mi Kaśka, jak zwykle elegancko ubrana.
Read more »
W pokoju panował półmrok. Przysłonięte zasłony i nastrojowo przyćmione światła tworzyły specyficzną atmosferę. Z magnetofonu sączyła się spokojna muzyka. Na stole stały dwa kieliszki z niedokończonym, czerwonym winem. Siedziałyśmy właśnie nad książkami z angielskiego. Jutro zaliczenie, więc postanowiłyśmy wraz z Anną wszystko dokładnie powtórzyć.
- Muszę na chwilę wyjść – powiedziała moja najlepsza przyjaciółka i bezszelestnie wymknęła się z pokoju.
Ania, podobnie jak ja, miała dwadzieścia trzy lata i studiowała prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Była bardzo piękną blondynką. Gdybym była facetem, stwierdziła bym, że ma piękne długie nogi, zgrabną pupcię i jędrne pełne piersi. Przerwałam rozmyślania i wróciłam do lektury nudnej książki. W pewnym momencie raczej wyczułam niż usłyszałam, że wróciła do pokoju. Instynktownie spojrzałam w jej kierunku i doznałam szoku. Ania stała przede mną zupełnie naga. Nigdy jeszcze nie znalazłam się w takiej sytuacji, ale na jej widok poczułam ciepło w okolicach krocza, które powoli emanowało w górę.
Read more »
Tomek wraz z paczka postanowili wybrać się w góry na narty. Pogoda była znakomita, lekki mróz i śnieg to było to o czym Tomek marzył przez cały rok. Pojechała także z nimi była dziewczyna Tomka. Kinga która mimo ze z nim zerwała pozostała z nim w dobrych stosunkach . Była bardzo sexy , zawsze starała się pokazać „kawałek” ciała bo naprawdę miała się czym chwalić .Nie było chłopaka który by na nią uwagi nie zwrócił . Gdy dojechali do Zakopanego wszyscy zamieszkali w domku dwu piętrowym w którym każdy miął swój pokój . Gdy już się rozpakowali postanowili wypróbować Zakopiański śnieg . Jeździli do upadłego bo było tak jak sobie zaplanowali. I tak mijał dzień za dniem . Każdego wieczoru siedzieli przy kominku , lekko wszystko zakrapiając alkoholem. Zabawa była szampańska .
Read more »
Kaśkę spotkałam przypadkowo w pociągu podmiejskim. W pierwszej chwili jej nie poznałam. Minęło tyle lat odkąd widziałyśmy się po raz ostatni. Kiedyś mówiono o nas „papużki-nierozłączki”. Rozdzieliły nas studia – ona wybrała prawo, ja psychologię, której zresztą nie skończyłam.
Siedziała w kącie przytulona do szyby, miała przymknięte oczy. Podeszłam bliżej.
Kaśka? – spytałam. Otworzyła oczy.
Gośka to ty? Tyle lat się nie widziałyśmy Co u ciebie słychać?
Nic ciekawego. To samo co zawsze mąż, syn. A u ciebie?
Spojrzała w okno.
Och! Muszę już wysiadać, ale koniecznie musimy się spotkać.
Dobrze tylko kiedy?
W najbliższą sobotę, u mnie. Masz tu moją wizytówkę.
Wcisnęła mi do ręki prostokątny kartonik i już jej nie było. Szlam na spotkanie z ogromną tremą. Ja, mężatka od 8 lat, ona pani adwokat. Byłyśmy równolatkami, a jednak ja wyglądałam przy niej na przynajmniej 5 lat starsza. Zapukałam do drzwi. Otworzyła mi Kaśka, jak zwykle elegancko ubrana.
Read more »